|
|
Kazimiera Iłłakowiczówna | Kazimiera Iłłakowiczówna, zwana przez przyjaciół Iłłą, urodziła się w 1888 roku, chociaż jej oficjalna metryka pochodzi z roku 1892. Było to wynikiem poplątanych kolei jej losu – nieślubnego dziecka ze sfałszowaną metryką. Urodziła się w Wilnie jako drugie dziecko Barbary Iłłakowiczówny, nauczycielki, i Klemensa Zana, adwokata wileńskiego, syna Tomasza Zana, przyjaciela Mickiewicza, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach.
Życie Barbary Iłłakowiczówny stało się wtedy bardzo ciężkie – została sama z dwiema córeczkami, na które z trudem zapracowywała lekcjami. W końcu zachorowała na gruźlicę i zmarła, osierociwszy małą Kazię i jej trochę starszą siostrę Basię.
Dziewczynki rozdzielono i oddano do krewnych. Kazię przygarnęła później pochodząca z arystokratycznej rodziny Plater-Zyberków Zofia Buynowa. Wychowywała ją w swoim majątku na władającą językami pannę z dobrego domu, a później zawiozła ją na pensję do Warszawy.
Jednak w jakimś momencie młodziutka wychowanka się zbuntowała... i uciekła spod opiekuńczych skrzydeł przybranej matki. Odtąd będzie już zawsze sama – nie wyjdzie za mąż, bo nie pozwoli jej na to duma i kompleks niepewnego pochodzenia, odrzuci więc oświadczyny Rogera Raczyńskiego z „tych” Raczyńskich...
Całe międzywojnie to dla Iłły okres wytężonej pracy urzędniczej – przede wszystkim w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ale także w Ministerstwie Spraw Wojskowych na stanowisku sekretarki Marszałka Piłsudskiego, której zadaniem było przekopywanie sterty listów i próśb, jakie z całej Polski słano do Marszałka Piłsudskiego.
Z tamtego czasu pochodzi "Ścieżka obok drogi" - książka o Marszałku napisana specjalnie dla siostrzenic poetki.
Siostrzenice stały się też adresatkami wierszy dziecięcych Kazimiery Iłłakowiczówny z tomu Rymy dziecięce. W tamtych latach Iłła opublikowała wiele tomów poezji i ugruntowała swoją pozycję na rynku wydawniczym. Zawsze jednak była trochę outsiderką – z boku głównych nurtów (tylko na krótki czas związała się ze Skamandrem), osobna, kapryśna, trochę czarodziejka, a trochę zakonnica.
Lata wojny spędziła na tułaczce – w Rumunii i na Węgrzech. Mimo że bardzo chciała wrócić do Polski, udało jej się to dopiero w 1947 roku – dzięki pomocy Juliana Tuwima. Jednak w nowej rzeczywistości trudno jej było znaleźć miejsce dla siebie – nowe Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie chciało jej zatrudnić. Tułaczka zakończyła się ostatecznie w Poznaniu, gdzie poetka zamieszkała w kamienicy przy ulicy Gajowej.
Nie była przez władze mile widzianą osobą, nie udało jej się znaleźć pracy, utrzymywała się z udzielania lekcji języków obcych i tłumaczeń literackich. W latach siedemdziesiątych zachorowała na jaskrę i z powodu niewłaściwej diagnozy i złego leczenia straciła wzrok. Ostatnie lata życia spędziła w ciemności – uzależniona od ludzi – od sąsiadów z mieszkania przy Gajowej i od lektorek, który dyżurowały przy poetce, znosząc jej kapryśne niekiedy usposobienie i pomagając jej w najróżniejszych sprawach, czasem tak prozaicznych, jak kupno siateczki na włosy czy pozamiatanie pokoju, częściej jednak czytając książki, gazety i listy i odpisując na nie pod dyktando.
Dla poetki to były bardzo trudne lata, ale do końca zachowywała hart ducha. Dwa lata przed śmiercią, w 1981 roku otrzymała doktorat honoris causa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza. Uroczystość odbyła się w skromnym otoczeniu – w mieszkaniu przy Gajowej, w pokoju zajmowanym przez Iłłę do końca życia, w którym dziś jest poświęcone jej muzeum.
| | książki autora: | | Chodzi, chodzi baj po ścianie... | informacje o książce  |
|
 |
|
|