
Z dumą i przyjemnością przedstawiamy kompletny 3-tomowy zbiór wszystkich 164 baśni i opowieści Hansa Christiana Andersena wybrany z wielkiej 18-tomowej edycji dzieł wszystkich wielkiego Duńczyka wydanej z okazji 200. rocznicy urodzin pisarza, która miała miejsce w 2005 roku.
Nowe wydanie baśni i opowieści Andersena zostało po raz pierwszy w Polsce w całości przetłumaczone bezpośrednio z języka duńskiego. Autorką tłumaczenia jest Bogusława Sochańska.

Świeże tłumaczenie jest godne uwagi z kilku względów. Nieścisłości i nieporozumienia narosłe przez półtora wieku wokół tłumaczeń z języka niemieckiego i francuskiego, wszelkich adaptacji, przeróbek i skrótów spowodowały, iż recepcja twórczości Andersena została mocno zawężona. Przede wszystkim – wbrew woli pisarza – pozbawiono ją uniwersalnego wymiaru i wymiaru istotnego także dla dorosłego czytelnika, który miał przekazać aktualną i dzisiaj prawdę o życiu, o przywarach, potrzebach i marzeniach.
Przekład z oryginału daje szansę oddania istotnego wyróżnika prozy Andersena: naturalnego, nie ubranego w literacką gładkość dialogu i narracji charakterystycznej dla języka mówionego w jego czasach rewolucyjnego w literaturze. Andersen tak pisał o baśniach: „W stylu miało być słychać, że ktoś baśń opowiada, dlatego język musiał się zbliżać do opowieści ustnej”. Dlatego w obecnym przekładzie czytelnik nie znajdzie słów takich, jak gdyż, bowiem, rzekł, iż.
Jako że konwencja literacka rygorystycznie domagała się podniosłości - wszystko, co według tłumaczy nie pasowało do konwencjonalnych wyobrażeń - zmieniano. I tak na przykład okrzyk króla w Krzesiwie brzmiący: „Ja nie chcę”, zostaje zastąpiony przez tłumacza Charlesa Bonera zwrotem: „Jego Królewska Mość nie życzy sobie”, a Andersenowska „mała syrenka” staje się „filigranową małą syrenką”.
Upiększanych bywało wiele detali utworów, przez to często niosły one przesłanie odwrotne do zamierzonego. Wielokrotnie dodawano szczęśliwe zakończenie albo usuwano drastyczne fragmenty. Raz po raz wtrącano komentarze świadczące o tym, że tłumacz nie czuje Andersenowskiego humoru i brnie, próbując wyjaśnić czytelnikowi sens baśni. Na przykład w "Słowiku" Słowik prawdziwy i sztuczny ptak śpiewają razem, ale nie idzie im dobrze. Nadworny muzyk broni sztucznego ptaka, wolą go też dworzanie. Alfred Wehnert w swoim przekładzie z 1861 roku nie może w to uwierzyć i gubi satyryczny charakter baśni, dodając od siebie: „wyrobione ucho muzyka łatwo mogłoby wyłapać zgrzytliwy ton mechanizmu. Czytelnik musi jednak pamiętać, że byli to Chińczycy”. Przekład z oryginału stworzy polskim czytelnikom okazję do poznania innego oblicza Andersena – humorysty i kpiarza, który twierdził, że to właśnie humor nadaje jego baśniom smak.

Jarosław Iwaszkiewicz, na którego powołują się wszyscy polscy badacze Andersena, napisał: „Sposób pisania Andersena jest prawie nieprzetłumaczalny i w stylu jego leży jeden z największych czarów tych opowieści”. Druga część tego zdania to absolutna prawda. Pierwsza jest w całości prawdziwa tylko w odniesieniu do przekładu z języka trzeciego; w przypadku przekładu z języka oryginału należałoby raczej powiedzieć: sposób pisania Andersena jest nie do końca przetłumaczalny. Przekład z oryginału daje jednak szansę poznania Andersena pełniejszego niż ten, którego znamy.
Dzięki szczegółowym przypisom, częściowo przetłumaczonym z wydania duńskiego, a częściowo stworzonym przez tłumaczkę, czytelnik ma możliwość poznać szeroki kontekst historyczno-kulturowy, w jakim powstawały poszczególne utwory.
Warto zwrócić uwagę na ilustracje, na które składają się wycinanki samego pisarza.
Eleganckie wydanie trzech tomów w twardej oprawie i pudełku powstało specjalnie z okazji 200-lecia urodzin pisarza.
Autorka przekładu, Bogusława Sochańska, jest dyrektorem Duńskiego Instytutu Kultury, absolwentką filologii duńskiej i znawcą duńskiej kultury.
Książka powstaje przy wsparciu
Fundacji "Hans Christian Andersen 2005"
Zobacz inne zdjęcia wydania: 1 2 3
Przeczytaj wywiad z autorką przekładu, Bogusławą Sochańską przeprowadzony na łamach serwisu www.bromba.pl).
Przeczytaj recenzję Joanny Olech zamieszczoną w "Tygodniku Powszechnym".
Więcej o innych edycjach Andersenowskich utworów znajdziesz TUTAJ.
|